KIEDY TO SIĘ SKOŃCZY

18645209_448224755537201_1354241207479304192_n

 

Spokojnie spałam, kiedy w niedzielę rano obudził mnie telefon od Mamy. 8 rano, trochę za wcześnie na rozmowy. « Co się stało? »- mówię w półśnie. « No bo znowu był atak… »- mówi Mama tonem takim, jakby przepraszała za zjedzenie ostatniego kawałka ciasta. Albo nieuważny turysta w galerii, kiedy tłumaczy się żonie, że musiał wziąć kredyt na spłacenie kary za stłuczenie antycznej wazy. Myślałam, że to część snu, że to nie jest, nie może być prawda. Jedno słowo. Bezradne i smutne. « Znowu ».

Publicités

Laisser un commentaire

Entrez vos coordonnées ci-dessous ou cliquez sur une icône pour vous connecter:

Logo WordPress.com

Vous commentez à l'aide de votre compte WordPress.com. Déconnexion / Changer )

Image Twitter

Vous commentez à l'aide de votre compte Twitter. Déconnexion / Changer )

Photo Facebook

Vous commentez à l'aide de votre compte Facebook. Déconnexion / Changer )

Photo Google+

Vous commentez à l'aide de votre compte Google+. Déconnexion / Changer )

Connexion à %s